r e k l a m a

Zabójcy policjanta zostają w więzieniu

koz 22-02-2012, ostatnia aktualizacja 22-02-2012 23:03

Sąd Najwyższy oddalił kasację obrońców sprawców zabójstwa policjanta Andrzeja Struja

Funkcjonariusz został zamordowany na przystanku tramwajowym na Woli dwa lata temu. Andrzej Struj był wtedy na urlopie. Na przystanku zwrócił uwagę pijanym nastolatkom.

To zdenerwowało jednego z nich. Gdy policjant wsiadł do tramwaju, chłopak rzucił w pojazd metalowym koszem i wybił szybę. Policjant wyskoczył z „26", próbował obezwładnić Mateusza Nowaka. Z pomocą nastolatkowi przyszedł kolega Piotr Równy. Złapał policjanta za rękę, dzięki temu Nowak zadał policjantowi od pięciu do dziewięciu ciosów nożem. Jeden z nich trafił w serce. Andrzej Struj zmarł. Rok temu sąd skazał Nowaka na 25 lat więzienia, a Równego na 15 lat. W czerwcu sąd apelacyjny utrzymał te wyroki.

Obrońcy skazanych wnieśli kasację do Sądu Najwyższego. Żądali uchylenia wyroków, a także skierowania sprawy do ponownego rozpatrzenia. Podważali m.in. zeznania świadków. – Sąd oddala kasację jako bezzasadną – powiedział sędzia Henryk Komisarski. Zdaniem Sądu Najwyższego sądy niższej instancji właściwie oceniły dowody zebrane w sprawie. Kasacja jest ostateczna, nie podlega zaskarżeniu.

Życie Warszawy