r e k l a m a

Radni skontrolują przetarg na wiaty

Izabela Kraj 22-02-2012, ostatnia aktualizacja 22-02-2012 23:12

Komisja rewizyjna ma zbadać, czy urzędnicy ZTM w ostatnim przetargu na utrzymanie przystanków nie faworyzowali firmy Adpol

autor: Danuta Matloch
źródło: Fotorzepa

– Tego przetargu nie mógł wygrać nikt inny, tylko dotychczasowy zarządca wiat przystankowych – twierdzi szef klubu PiS w Radzie Warszawy Maciej Wąsik.

Chodzi o zorganizowany w styczniu przez Zarząd Transportu Miejskiego przetarg na utrzymanie i konserwację blisko 50 przystanków w ścisłym centrum Warszawy.  Został zorganizowany „awaryjnie", bo z końcem roku wygasała umowa miasta z Adpolem, który zarządzał tymi przystankami od lat 90.

Według pierwotnych koncepcji do końca 2011 r. miasto miało wybrać firmę, która w partnerstwie publiczno-prywatnym ustawi w mieście blisko 1,5 tys. nowych wiat (także na miejscu tych Adpolu). Ale przetarg trwa. Szef  ZTM Leszek Ruta przekonuje, że nie udało się zdążyć m.in. dlatego, że było wiele wątpliwości prawnych do systemu PPP, które są wciąż wyjaśniane. – Dlatego w trakcie ogłosiliśmy ten „mały przetarg" do  2014 r. zobowiązujący firmę, która wygrała, do udostępniania sukcesywnie wiat nowemu właścicielowi – wyjaśnia Leszek Ruta.

Do przetargu zgłosiły się trzy firmy, w tym dwie ze sobą powiązane: Adpol i AMS (czyli właściciel Adpolu). Najkorzystniejszą ofertę złożył Adpol (485 zł za każdą wiatę). Przetarg kończył się aukcją internetową, ale cena nie została w niej podbita.

Wątpliwości radnych budzą zbyt krótkie terminy.

– Na przygotowanie oferty i zebranie dokumentów było tylko pięć dni roboczych! Nikt, kto wcześniej nie znał zamiarów ratusza, nie mógł się do tego przygotować. Kto z urzędników zaproponował tak krótki termin? – dopytywał szefa ZTM radny Wąsik.

– Dostałem taką propozycję od szefa komisji przetargowej – wyjaśnia szef ZTM.

Adpol był w lepszej sytuacji także dlatego, że jest właścicielem gablot reklamowych na wiatach. Każdy inny oferent musiałby dodatkowo zainwestować w gabloty.

Dziś Rada Warszawy ma zlecić komisji rewizyjnej zbadanie przetargowej procedury.

Życie Warszawy