Pistorius przyciągnął tłumy
Start biegającego na protezach z włókna węglowego reprezentanta RPA Oscara Pistoriusa na 400 m wzbudził największe zainteresowanie kibiców i dziennikarzy w II Memoriale Kamili Skolimowskiej, który we wtorek odbył się na stadionie stołecznego Orła.
- Sposób, w jaki zostałem tu przyjęty, to dla mnie wielka i miła niespodzianka. Nie spodziewałem się takiego zainteresowania i serdeczności. To świetne zakończenie sezonu. Polacy okazali się bardzo gościnnym i przyjaznym narodem - skomentował Pistorius, który wygrał bieg czasem 46,65.
Imponująco bieg na 800 rozpoczął szósty w mistrzostwach świata w Daegu Adam Kszczot (RKS Łódź). Pierwsze okrążenie pokonał na wynik poniżej rekordu Polski. Nie udało mu się jednak utrzymać tempa i uzyskał 1.45,48. Drugi na mecie był Marcin Lewandowski (SL WKS Zawisza Bydgoszcz), ale stracił aż... cztery sekundy.
- Nie czas miał dla mnie teraz znaczenie, a uczczenie pamięci Kamili. Bardzo miło ją wspominam i dlatego postanowiłem w ogóle tutaj wystąpić - zaznaczył mistrz Europy z Barcelony.
Długo do siebie dochodził za to Kszczot. - Ten bieg dał mi nieźle w kość. Chciałem uzyskać bardzo dobry wynik, ale trochę zabrakło. Ostatnio miałem trochę problemów zdrowotnych i zrobiłem jedynie trzy treningi w ciągu 10 dni. Okazało się, że to zdecydowanie za mało - podkreślił.
Dopiero na czwartej pozycji, z wynikiem 63,93, konkurs rzutu dyskiem zakończył wicemistrz olimpijski z Pekinu Piotr Małachowski (WKS Śląsk Wrocław). Triumfował - swoim najlepszym rezultatem w tym sezonie - Estończyk Gerd Kanter, który uzyskał 67,99. Rekord życiowy poprawił Robert Urbanek (MKLA Łęczyca) - 64,37, co dało mu trzecią pozycję.
Z dobrej strony pokazał się młociarz Paweł Fajdek (Agros Zamość). Pokonał znacznie bardziej utytułowanych rywali, rzucając 77,96 m. Wśród kobiet najlepsza była mistrzyni świata Rosjanka Tatiana Łysenko - 72,19.
Emocjonujące widowiskowo stworzyli kulomioci, którzy pchali sprzętem o czterech różnych wagach. Każdy miał po dwie próby kulami o ciężarach - 5, 6, 7,26 i 8 kg. Finalnym rezultatem była suma odległości czterech najlepszych pchnięć. Najlepszy okazał się wicemistrz świata Kanadyjczyk Dylan Armstrong - 88,67, który o trzy centymetry wyprzedził mistrza olimpijskiego Tomasza Majewskiego (AZS AWF Warszawa).
Na rozpoczęcie mityngu kibice mogli zobaczyć pokaz sportów szkockich Highland Games, a kuzyn Skolimowskiej, były kulomiot Sebastian Wenta, zaprezentował m.in. rzut na wysokość 25-kilogramowym ciężarkiem.
Impreza poświęcona pamięci zmarłej podczas zgrupowania w 2009 roku w Portugalii mistrzyni olimpijskiej w rzucie młotem była dla większości zawodników ostatnim akcentem sezonu.
W trakcie imprezy odbyła się także licytacja pamiątek sportowców, z której dochód zostanie przekazany na Fundację Kamili Skolimowskiej (m.in. piłki i koszulki polskich szczypiornistów, bluzy siatkarzy, książki z autografami Adama Małysza i Justyny Kowalczyk, monety okolicznościowe wybite przez Mennicę Państwową oraz gadżety przekazane przez Włodarczyk, Majewskiego, Małachowskiego i innych).
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook