r e k l a m a

Na Mazowszu tyka bomba onkologiczna

Robert Biskupski 01-02-2012, ostatnia aktualizacja 01-02-2012 23:24

Mieszkańcy stolicy i okolic będą częściej niż dotychczas chorować na raka! – alarmują onkolodzy. – A profilaktyka jest na niskim poziomie

Mężczyźni na Mazowszu zapadają najczęściej na raka płuc, kobiety – na nowotwory piersi. Każdego roku notuje się ponad 40 przypadków nowotworów na każde 100 tys. osób. Jest to wskaźnik o wiele niższy niż notowany w Europie Zachodniej.

– Jednak pod względem trybu życia zaczynamy już zbliżać się do średniej unijnej – mówi dr Joanna Didkowska z Zakładu Epidemiologii i Prewencji Nowotworów Centrum Onkologii Instytutu w Warszawie. Dużo czasu spędzamy w pracy, w późnym wieku rodzimy dzieci, zaniedbujemy wizyty kontrolne u lekarzy.

– A to powoduje, że współczynnik zachorowań na raka będzie się zwiększał. Musimy być przygotowani na eksplozję nowotworów. Można się spodziewać przyrostu o nawet 30 przypadków na każde 100 tys. mieszkańców – straszy dr Didkowska.

Profilaktyka antyrakowa w naszym województwie pozostawia wiele do życzenia. Z danych Populacyjnego Programy Wczesnego Wykrywania Raka Piersi wynika, że w ciągu ostatnich dwóch lat badaniom mammograficznym na Mazowszu poddało się tylko 32,6 proc. kobiet w wieku 50 – 69 lat. Tymczasem każda pani w tym wieku powinna przebadać się co najmniej raz na dwa lata.

– Te dane są zatrważające – mówi dr Jerzy Giermek z Centrum Onkologii – Jesteśmy pod tym względem najgorszym ze wszystkich  16 województw.

Przykładowo w woj. zachodniopomorskim mammografię wykonało 50,35 proc. kobiet, w zachodniopomorskim – 50,38 proc. Najlepiej pod tym względem wypadł powiat lipski (46, proc.), a najgorzej – powiat wyszkowski (19,97 proc.). W Warszawie z badań mammograficznych skorzystało 34,3 proc. kobiet.

– To bardzo mało, zwłaszcza że w niektórych częściach stolicy odpowiednie poradnie znajdują się nawet co kilkaset metrów – mówi dr Giermek.

Jeszcze gorzej jest z badaniami szyjki macicy, które każda kobieta w wieku 25 – 59 lat powinna robić co najmniej raz na trzy lata.

Na Mazowszu w ciągu ostatnich trzech lat wykonała je tylko co piąta kobieta. Gorzej jest tylko w Wielkopolsce, gdzie zbadało się zaledwie 18,2 proc. pań. A w woj. warmińsko-mazurskim ten wskaźnik jest najwyższy – ponad 34 proc.

– I w tej statystyce bardzo kiepsko wypadła Warszawa, gdzie zbadało się mniej niż  16 proc. kobiet – mówi dr Giermek. – Rekordzistą jest powiat żuromiński, gdzie cytologię wykonało tylko 3,8 proc. pań.

Z czego wynika tak małe zainteresowanie badaniami profilaktycznymi?

– Słowo „rak" ma wiele negatywnych skojarzeń, które powodują, że niechętnie o nim myślimy – uważa prezes Polskiego Towarzystwa do Badań nad Rakiem Piersi prof. Tadeusz Pieńkowski.  – Tymczasem im wcześniej pacjentka trafi do specjalisty, tym większe szanse ma na wyleczenie – podkreśla.

Szpitale na Mazowszu przygotowują się więc do przyjęcia większej liczby pacjentów niż dotychczas. Rozbudowuje się np. Europejskie Centrum Zdrowia w Otwocku. – Jeszcze w tym roku planujemy otworzyć odrębne skrzydło dla rozszerzonej onkologii i chirurgii onkologicznej – mówi dyrektor centrum Anna Kieszkowska-Grudny. – Uruchomimy też radioterapię.

Życie Warszawy



-->