r e k l a m a

Łazienki czas remontować, żeby się nie zawaliły

Natalia Bet 16-02-2012, ostatnia aktualizacja 16-02-2012 22:33

Pałac Na Wodzie wróci do dawnej świetności, Stara Pomarańczarnia zyska system przeciwpożarowy. Unia wesprze remont Łazienek Królewskich

Dy­rek­tor Ła­zie­nek i mini­ster kul­tu­ry pod­pi­sa­li wczo­raj list in­ten­cyj­ny o fi­nan­so­wa­niu re­wi­ta­li­za­cji bu­dyn­ków w par­ku za 80 mln zł przez kolejne trzy lata. Z te­go 34 mln zł z UE, 25 mln zł mi­ni­ster­stwo, 7 mln zł – Kan­ce­la­ria Pre­zy­den­ta RP, reszta to m.in. wkład własny i sponsorzy. – To dla nas wiel­ki dzień. Praw­dzi­wy tłu­sty czwar­tek – stwier­dził szef Łazienek Ta­de­usz Ziel­nie­wicz. Bo re­mon­tu na tę ska­lę nie by­ło od lat. – Przed­się­wzię­cie ma ura­to­wać Ła­zien­ki przed roz­pa­dem – de­kla­ru­je mi­ni­ster kul­tu­ry  Bog­dan Zdro­jew­ski.

Pra­ce re­mon­to­we, któ­re ma­ją przy­wró­cić blask naj­pięk­niej­sze­mu par­ko­wi War­sza­wy, roz­pocz­ną się, gdy stop­nie­je śnieg.

W pierw­szej ko­lej­no­ści ru­szy kon­ser­wa­cja pa­ła­cu Na Wy­spie. Obiekt zy­ska m.in. no­wy dach (w tej chwi­li jest dziu­ra­wy) i no­wą in­sta­la­cję elek­trycz­ną (pod­ziem­ne ka­ble pa­mię­ta­ją­cą cza­sy PRL). Wzmoc­nio­na ma być roz­pa­da­ją­ca się kon­struk­cja ta­ra­su (wy­spa i pa­łac bu­do­wa­ne są na pa­lach). Zda­niem spe­cja­li­stów za­pad­nię­te i spróch­nia­łe dziś bel­ki za­gra­ża­ją ca­łej bu­dow­li. Wy­re­mon­to­wa­na zo­sta­nie też wi­dow­nia Am­fi­te­atru. A w dal­szych pla­nach jest stwo­rze­nie tam wir­tu­al­ne­go mu­zeum.

Dru­gi etap przed­się­wzię­cia obej­mie re­mont Sta­rej Po­ma­rań­czar­ni i Te­atru Sta­ni­sła­wow­skie­go. Te obiek­ty nie speł­nia­ją dziś wa­run­ków bez­pie­czeń­stwa. W obiek­cie za­in­sta­lo­wa­ny zo­sta­nie spe­cjal­ny sys­tem  prze­ciw­po­ża­ro­wy wy­pusz­cza­ją­cy mgłę wod­ną za­miast wo­dy. W ra­zie in­ter­wen­cji nie znisz­czy  ona cen­nych ma­lo­wi­deł oraz drew­nia­nych, ręcz­nie po­li­chro­mo­wa­nych bo­aze­rii.

Na ele­wa­cji Sta­rej Po­ma­rań­czar­ni po­ja­wi się no­wy ele­ment. – Od­two­rzy­my at­ty­kę, któ­ra ozda­bia­ła bu­dy­nek w XIX w. – za­po­wia­da Ziel­nie­wicz.

Wcze­śniej var­sa­via­ni­ści su­ge­ro­wa­li, że przy oka­zji re­mon­tu na dzie­dziń­cu Po­ma­rań­czar­ni miał­by po­wstać szkla­ny pa­wi­lon. Dy­rek­tor prze­ko­nu­je, że my­śli nad za­da­sze­niem dzie­dziń­ca, m.in. dla po­trzeb ro­ślin w oran­że­rii, ale żad­ne­go pro­jek­tu jesz­cze nie ma.

Drob­niej­sze re­mon­ty cze­ka­ją też pod­cho­rą­żów­kę, kuź­nię i  Sta­rą Kor­de­gar­dę.

Po­zy­ska­ne mi­lio­ny po­zwo­lą rów­nież na re­wa­lo­ry­za­cję kró­lew­skich ogro­dów. Bel­we­der­ski zy­ska oś wi­do­ko­wą, a przy po­mni­ku Cho­pi­na po­więk­szy się traw­nik – dzię­ki cze­mu zwięk­szy się prze­strzeń dla osób słu­cha­ją­cych w tym miej­scu kon­cer­tów.

– Za­sta­na­wia­my się nad kom­po­zy­cją by­lin i se­zo­no­wych kwia­tów – mó­wi Bar­ba­ra Wer­ner, sze­fo­wa dzia­łu ogro­du w Ła­zien­kach Kró­lew­skich.

Z ca­łe­go par­ku znik­nie as­falt – zo­sta­ną tyl­ko żwi­ro­we alej­ki.

– Żwir się nie ku­rzy. Nie po­zo­sta­wia brud­nych śla­dów na obu­wiu. A ro­śli­ny mo­gą swo­bod­nie od­dy­chać – tłu­ma­czy Bar­ba­ra Wer­ner.

Ta wiel­ka re­wi­ta­li­za­cja ma trwać trzy la­ta, ale nie ozna­cza to za­mknię­cia par­ku dla zwie­dza­ją­cych i spa­ce­ro­wi­czów. Choć trze­ba się ­li­czyć z „prze­szko­da­mi" w spa­ce­rze. Na przykład już wio­sną do czerw­ca zry­wa­ny bę­dzie as­falt w Alei Chiń­skiej, naj­dłuż­szej – 1200-me­tro­wej tra­sie, bie­gną­cej od Agry­ko­li do ul. Ga­ga­ri­na. Praw­do­po­dob­nie też – na mie­siąc – trze­ba bę­dzie prze­nieść let­nie kon­cer­ty cho­pi­now­skie spod po­mni­ka do Am­fi­te­atru.

– Zmie­ści się tam po­nad ty­siąc osób – uspo­ka­ja dy­rek­tor Ła­zie­nek.

Więcej o stołecznej architekturze czytaj na blog.zw.com.pl/zabytki

Życie Warszawy



-->