r e k l a m a

Teatr Palladium, czyli nowy pomysł na lokal przy Złotej

Izabela Kraj 11-02-2011, ostatnia aktualizacja 13-02-2011 09:41

W sobotę inauguracja działalności teatru Palladium. Przy Złotej 9 były już kino, potem klub muzyczny, teraz jest prywatna scena teatralna. Dlaczego?

źródło: archiwum prywatne

Sławomir Sokołowski, wiceprezes fundacji. Prawnik, wiceprezes Fundacji Universitatis Varsoviensis, współorganizator teatru.: Nie rezygnujemy całkowicie z koncertów. Będą jazz i blues. Ale też uzupełniamy dotychczasową ofertę artystyczną Palladium o scenę, na którą chcemy zapraszać najpopularniejsze spektakle z całej Polski. Mimo tak wielu teatrów w stolicy warszawiacy mają niedosyt przedstawień na poziomie.

Na początek „Andropauza – męska rzecz“. W repertuarze będą zatem głównie komedie?

Ma to być miejsce rozrywkowe. Z dobrą rozrywką. „Andropauza...” to najlepszy przykład zabawy ze świetnymi aktorami. Kolejne tytuły to „Tango“ Mrożka w wykonaniu Teatru Ludowego, a potem „Piosenki w Starym Kinie” czy „Skąpiec” Moliera, ale także Kabaret Moralnego Niepokoju. W dalszej perspektywie na afiszu będą jeszcze bardziej sensacyjne tytuły np. musical „Nie ma »Solidarności« bez miłości”, który już określany jest jako następca „Metra”.

Nawiązanie do wydarzeń historycznych z lat 80. to idea czy przypadek?

Palladium w czasie Powstania Warszawskiego odgrywało bardzo ważną rolę kulturalną, po wojnie pełniło nawet rolę filharmonii. To dziedzictwo historyczne zobowiązuje.

Fundacja Universitatis Varsoviensis jest właścicielem teatru?

Tak. Dlatego zysk z biletów będzie przeznaczany m.in. na stypendia dla niepełnosprawnych studentów czy wsparcie dla Biblioteki UW. Gramy co tydzień od soboty do wtorku

Życie Warszawy