Ach, co to był za bal sportowców!
Spotkanie przyjaciół, atmosfera bez zadęcia. Na tej imprezie nie mogło nas nie być! – mówią Andrzej Supron i Jerzy Kulej
XII Bal Mistrzów Sportu Warszawy już za nami. Ale będzie co wspominać. Finał plebiscytu na Najlepszego Sportowca Stolicy 2011 zgromadził ponad 600 osób w hali sportowej Arena Ursynów, która tego dnia błyszczała od złotych balonów.
– To już tradycja, że spotykamy się w tym miejscu, żeby wyróżnić sportowców związanych z Warszawą, którzy odnosili największe sukcesy w ostatnim roku, ale także wykazali się stylem walki i postawą fair play – mówiła prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz.
Główną nagrodę w plebiscycie na najlepszego sportowca – jak pisaliśmy już w sobotę – otrzymała wicemistrzyni świata w windsurfingu Zofia Klepacka-Noceti. W imieniu laureatki nagrodę na balu odebrał jej tata Maciej Klepacki. – Zosia jest teraz w Argentynie i przygotowuje się do igrzysk olimpijskich – wyjaśnił. A ona sama przemówiła z ekranu: – Bardzo dziękuję za wyróżnienie i wszystkim ludziom dobrej woli, dzięki którym mogę trenować i być w formie. I wypijcie moje zdrówko! – zakończyła wesoło.
A po rozdaniu nagród do tańca porwał zebranych Maciej Maleńczuk. Na parkiecie m.in. laureatka trzeciego miejsca w plebiscycie szablistka Aleksandra Socha, Joanna Litwin (10. miejsce) czy piłkarz Legii Mirosław Radović (najlepszy sportowiec 2011 zdaniem internautów). Bokser Grzegorz Skrzecz okazał się mistrzem tańca... o kuli. Mimo kłopotów z chodzeniem porwał partnerkę na parkiet. Również wracający do zdrowia po zapaści Jerzy Kulej serdecznie witał się z Ireną Szewińską. – To jest tak sympatyczna impreza, że nie mogło mnie tu nie być – przyznał dziennikarzom. Gromkie brawa zebrał Andrzej Supron, który brawurowo zaśpiewał na scenie... zamiast Maleńczuka wielki przebój Billa Withersa „Ain't No Sunshine". Niespodzianką wieczoru było też pojawienie się na scenie Bohdana Łazuki. Za oprawę muzyczną i wystrój sali zadbała Stołeczna Estrada kierowana od 20 lat przez Andrzeja Matusiaka.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook