Janosik zmusił Mazowsze do wzięcia kolejnego kredytu
Żeby zapłacić w tym miesiącu pierwszą ratę janosikowego, samorząd województwa musiał pożyczyć ponad 50 mln zł
Silna ekipa posłów i samorządowców z Mazowsza zebrała się wczoraj wieczorem w Sejmie, by dyskutować o janosikowym.
Niemal wszyscy są zgodni, że obecne zasady naliczania tego podatku – archaiczne i mało sprawiedliwe – trzeba zmienić. Jak? Tu już koncepcji jest wiele.
– Opowiemy o nich na konferencji w piątek – zapowiada Rafał Szczepański, lider akcji „STOP janosikowe", inicjator zmian w przepisach.
Władze Mazowsza liczą jednak, że jeszcze zanim docelowo posłowie zajmą się zmianami w przepisach, wcześniej zgodzą się ulżyć regionowi tylko w tym roku.
– Ja postrzegam to jako rozpaczliwe spotkanie w nadziei na pomoc Mazowszu – mówi „Rz" marszałek Mazowsza Adam Struzik. Zasugerował posłom, by pomogli przeforsować poprawkę w ustawie „okołobudżetowej", by Mazowsze mogło płacić niższe niż obecnie janosikowe.
Dziś region, uchodzący za najbogatszy, po zapłaceniu „haraczu" (blisko 800 mln zł) sam staje się jednym z biedniejszych.
W ubiegłym roku minister finansów zgodził się na rok zmniejszyć opłaty o blisko 180 mln zł. W tym roku jednak takiej zgody już nie było i trzeba płacić 100 proc.
W styczniu na pierwszą ratę janosikowego samorząd Mazowsza zaciągnął bankowy kredyt. – Styczeń jest trudnym miesiącem, nie ma dużych wpływów, nie mieliśmy wyjścia i musieliśmy pożyczyć – rozkłada ręce marszałek.
– Dlatego chcielibyśmy uzyskać przynajmniej tyle rabatu, ile w ubiegłym roku. Już 150 mln zł ratowałoby nam budżet – wylicza marszałek Struzik. – Dziś musieliśmy ograniczać wydatki, ciąć inwestycje tylko po to, by utrzymać inne samorządy w kraju.
Absurdalnie wygląda bilans janosikowego w porównaniu z unijnymi dotacjami, które otrzymało Mazowsze.
– Od 2005 r. do dziś oddaliśmy do budżetu państwa na biedniejsze regiony już 5,1 mld zł, a w tym czasie z Unii Europejskiej otrzymaliśmy niecałe 8 mld – porównuje Adam Struzik.
Liczy, że akcja „STOP janosikowe", poparta 155 tys. podpisów w całym kraju, zakończy się przynajmniej obniżeniem podatku o 20 proc.
– Przed wyborami wszyscy tę akcję popierali. A dziś posłami z Warszawy są premier Donald Tusk, minister finansów Jacek Rostowski, posłem z Mazowsza jest wicepremier Waldemar Pawlak. Może się uda? – konkluduje marszałek.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook