r e k l a m a

Im większy mróz, tym przestępczość mniejsza

Janina Blikowska 06-02-2012, ostatnia aktualizacja 06-02-2012 01:14

Mniej kradzieży i napadów notują policjanci w ostatnich dniach. – Mróz jest naszym sprzymierzeńcem – mówią

autor: Roman Bosiacki
źródło: Fotorzepa

W sobotę, która była jednym z najchłodniejszych dni tej zimy w Warszawie (minus 17 stopni w dzień) i okolicach, w dziewięciu powiatach wianuszka, które otaczają stolicę i wchodzą w skład Komendy Stołecznej Policji, zanotowano 35 przypadków kradzieży, 12 przypadków włamań i jeden rozbój. Mieszkańcy zgłosili też zaginięcia czterech aut, z czego jedno zniknęło z parkingu podziemnego. – Właściciel nie był w stanie podać dokładnej daty kradzieży – opowiada jeden z policjantów. Dla porównania w środę 18 stycznia, gdy w Warszawie było pochmurno, a temperatura sięgała -2 stopni Celsjusza, policjanci zanotowali 64 przypadki kradzieży, 21 włamań, ale tylko jeden rozbój. Z ulic zniknęło osiem aut.

Policjanci potwierdzają, że przestępczość spada w ostatnich dniach.  – Niska temperatura nam pomaga  – mówią mundurowi. Jak to tłumaczą?    – Przestępcy tak jak i inni ludzie wolą w takich dniach  siedzieć w domach, niż kraść czy napadać.

W piątek najpoważniejszym zgłoszonym przestępstwem na Bielanach było oszustwo na Allegro na kwotę 360 zł. W czwartek w Pruszkowie zgłoszono dwa włamania oraz jedną kradzież. – To był wyjątkowy dzień, bo przestępczość przy takich mrozach jest znacznie niższa – mówi oficer z Pruszkowa.

Dodaje, że w tym roku w jego mieście nie było dotąd żadnego napadu.

Policjant zauważa, że przy takiej pogodzie, jaka jest od kilkunastu dni, liczba kolizji drogowych też spada. Podobnie jest na Pradze-Południe czy Woli.

Temperatura zaczęła gwałtownie spadać w czwartek 26 stycznia. W nocy z 26 na 27 zanotowano już kilkanaście stopni poniżej zera. Ale sam czwartek 26 stycznia nie był jeszcze najlepszy dla policyjnych statystyk. Wynika z nich, że w tym dniu KSP zanotowała 49 kradzieży, 36 włamań, dwa rozboje i tylko dwa przypadki kradzieży aut. Następne dni, gdy temperatura dalej spadała, mroźna aura zaczęła sprzyjać policyjnym statystykom.

Oficer śródmiejskiej komendy szacuje, że w tej dzielnicy przestępczość przez ostatnie 10 dni zmniejszyła się o blisko 30 proc. Jego kolega z Pragi-Południe uważa, że w tej dzielnicy wskaźniki spadły o 20 proc., a na Bielanach i Żoliborzu nawet o połowę. –  Spadek przestępczości zawdzięczamy nie tylko pogodzie, ale też dobremu rozlokowaniu służby – zapewnia policjant z Pragi-Południe.

Jak wynika z danych  IMiGW, termometry w stolicy w  najbliższych dniach wciąż będą wskazywały w dzień kilkanaście stopni poniżej zera, a w nocy będą jeszcze mniej.

– Dopóki będzie tak zimno jak w sobotę, to będzie mniej zdarzeń. Potem jednak przestępcy będą sobie chcieli „odbić" te gorsze dni i liczba w włamań, kradzieży czy napadów będzie rosła.  Tak jest zawsze po ataku zimy – tłumaczy jeden z doświadczonych warszawskich policjantów.

Życie Warszawy