r e k l a m a

Stare Miasto będzie miało oficjalny rynek

Robert Biskupski 20-02-2012, ostatnia aktualizacja 20-02-2012 22:34

Radni chcą nazwać m.in. plac Konstytucji, Rynek Starego Miasta, Rynek Nowego Miasta czy ul. Mysią. Dotychczas oficjalnie takich miejsc nie ma

Rad­ni Śród­mie­ścia de­ba­to­wa­li wczo­raj nad na­zwa­niem dzie­się­ciu ulic i pla­ców w tej dziel­ni­cy. Cho­dzi o ul. Mor­de­cha­ja Anie­le­wi­cza, pl. Kon­sty­tu­cji, ul. Krzy­wo­po­bocz­ną, Ku­bu­sia Pu­chat­ka, Mię­dzy­par­ko­wą, My­sią, No­wy Zjazd, Par­kin­go­wą, Ry­nek No­we­go Mia­sta oraz Ry­nek Sta­re­go Mia­sta.

– Pro­jekt ta­kiej uchwa­ły do­sta­li­śmy od ra­tu­sza – tłu­ma­czy prze­wod­ni­czą­ca ra­dy Agniesz­ka Gie­rzyń­ska-Kier­wiń­ska. – Oka­za­ło się bo­wiem, że w ar­chi­wach nie ma uchwał ra­dy na­da­ją­cych tym terenom nazwy. Ozna­cza to, że te, któ­re funk­cjo­nu­ją, są tyl­ko zwy­cza­jo­we.

Urzęd­ni­cy tłu­ma­czą, że uchwałę wy­mu­sza usta­wa o in­fra­struk­tu­rze in­for­ma­cji prze­strzen­nej oraz roz­po­rzą­dze­nie mi­ni­stra ad­mi­ni­stra­cji i cy­fry­za­cji w spra­wie ewi­den­cji miej­sco­wo­ści, ulic i ad­re­sów.

„Lata zaniedbań" muszą teraz naprawić warszawscy radni. Wcześniej jednak mają obowiązek spytać o opinię dzielnicę. Radni zgodzili się, choć nie bez zastrzeżeń.

– Rok temu pod pretekstem porządkowania nazewnictwa ratusz próbował przeforsować dalej idące zmiany, np. ul. Stefana Batorego zmienić na Króla Stefana Batorego – mówi Grzegorz Walkiewicz (Ruch Palikota). – To by generowało koszty dla osób, które mieszkają przy tych ulicach. Zastanawia mnie tylko jedna rzecz. Nienazwany jest również pl. Defilad, a w uchwale go nie ma. Czy to oznacza, że będzie nazwany inaczej?

– Roz­ma­wia­łam na ten te­mat z sze­fo­wą Ko­mi­sji Na­zew­nic­twa Miej­skie­go w ra­dzie mia­sta An­ną Neh­re­bec­ką-By­czew­ską – od­po­wia­da prze­wod­ni­czą­ca  Gie­rzyń­ska-Kier­wiń­ska. – Jednak ani nie po­twier­dzi­ła, ani nie za­prze­czy­ła, że są takie plany. Żadne prace się jednak nie toczą. Ka­za­ła nam cze­kać.

Zmia­ny w Śród­mie­ściu to tyl­ko część ak­cji po­rząd­ko­wa­nia nazw ulic i pla­ców w mie­ście.

Łącz­nie przed­sta­wio­no dziel­ni­com do za­opi­nio­wa­nia pro­jek­ty uchwał do­ty­czą­ce 37 ulic i pla­ców.

– Uchwa­ły te nie ge­ne­ru­ją kosz­tów dla mia­sta ani dla miesz­kań­ców, po­nie­waż nie wpro­wa­dza­ją zmian w ad­re­sach, lecz sank­cjo­nu­ją te, któ­re dzia­ła­ją obec­nie – mó­wi rzecz­nicz­ka ra­tu­sza Agniesz­ka Kłąb. – Nie trzeba będzie też mon­to­wać no­wych ta­blic z na­zwa­mi ulic, po­nie­waż te ta­bli­ce funk­cjo­nu­ją od lat w prze­strze­ni miej­skiej.

Życie Warszawy